Blog

Bad Poetry Tokyo

Japan Times „Nikt nawet nie wie o moim pierwszym filmie, który został zniszczony, ani o tym, że rzuciłem pracę, straciłem wszystkie pieniądze i wykorzystałem wszystkie moje oszczędności tylko dlatego, że naprawdę chciałem nakręcić film ” – powiedział reżyser Anshul Chauhan.

Pochodzący z małego miasteczka niedaleko Agry w północnych Indiach Chauhan spędził większość życia szkolnego w akademii wojskowej w Radżastanie, ponieważ jego ojciec miał nadzieję, że jego syn pójdzie w jego ślady i zostanie zawodowym żołnierze. Ale Chauhan wybrał własną drogą, która nie była tożsama z życzeniem rodziców.

„Byłem jedynym z trójki rodzeństwa, które poszło do akademii wojskowej. Moi rodzice byli szczęśliwi i dumni, ale cały pobyt w szkole było dla mnie jak kara. Szkoła wojskowa była bardzo trudnym stylem życia”- mówi. „Jakoś przeżyłem, ale postąpiłem wbrew woli mojego ojca, nie dołączając do wojska po szkole”.

Chauhan później przeniósł się do Vadodara (dawniej znanej jako Baroda), miasta w Gujarat, gdzie jego ojciec osiedlił się na emeryturze i obecnie mieszka z rodziną. Uzyskał dyplom z geografii i przystąpił do egzaminu wstępnego na tytuł magistra geoinformatyki  (dyscyplina naukowa w obrębie nauk geograficznych zajmująca się numerycznym przetwarzaniem i analizowaniem informacji geograficznej) w 2005 roku. Ale w drodze do domu z egzaminu los interweniował.

„Spotkałem kogoś w pociągu i zaprzyjaźniłem się z nim – typowy hinduski scenariusz kolejowy” – mówi. „On opowiedział mi o swojej pracy jako animatora. Wtedy nie miałem pojęcia, co to jest. Później szukałem więcej informacji w kawiarence internetowej. ”

Mimo że zdał egzamin wstępny, powiedział swojej rodzinie, że mu się nie udało, i pojechał do Bangalore na studia animacji. Wstąpił do prywatnej szkoły, aby uczyć się zawodu i spędził około pięciu lat pracując w Indiach jako animator. „Moi rodzice nie byli szczęśliwi i nigdy nie powiedzieliby ludziom, że robię animację” – mówi Chauhan. „Powiedzieliby, że robię dyplom inżyniera”.

W 2011 roku Chauhan przeniósł się do Japonii, aby pracować jako animator i artysta CG. Mimo odmiennej kultury pracy podobała mu się praca. „W Indiach mamy słowo„ juggad ”. Jeśli jest jakiś problem, istnieje rozwiązanie. Musimy tylko porozmawiać z zespołem i poprosić go o pomoc w rozwiązaniu tego problemu (…) ”- mówi. „ (Ale) w Japonii istnieje odpowiednia droga (ścieżka) – najpierw e-mail, a następnie poczekaj na odpowiedź. Następnie odbywa się spotkanie i mało kto wie, co zostało omówione na spotkaniu. I w końcu problem zostanie rozwiązany. Trochę frustrujące dla mnie i innych Hindusów – zbyt wiele zasad. ”

Kilka miesięcy po przyjeździe do Japonii Chauhan postanowił kupić kamerę wideo, sądząc, że da mu to coś do roboty w wolnym czasie.

„Miałem czas w weekendy, kamerę, a teraz nagle miałem pasję”, mówi. „Zdesperowany byłem robić filmy i powiedziałem moim przyjaciołom, że zamierzam nakręcić film fabularny. Oni myśleli, że zwariowałem, ale mówiłem bardzo poważnie. Porzuciłem pracę. ”

Pomimo braku wykształcenia filmowego i braku kontaktów w branży, w 2013 r. Chauhan wrócił do Vadodary, aby nakręcić film, który miał dotyczyć przemytników przeciwstawiających się zakazowi spożywania alkoholu w stanie Gujarat. Zrobił krótki klip, aby zebrać fundusze, a także wykorzystał oszczędności, jakie miał z lat spędzonych w Japonii.

„Jakoś rozeszły się wieści, że kręcę film, a potem pewnego dnia gliniarze przyszli do mojego mieszkania”, mówi. „Zaczęli bić aktorów, którzy ze mną mieszkali, (…) zniszczyli dysk twardy z nagraniami. Próbowałem odzyskać dane, ale nie było to możliwe ”.

Chauhan był zdruzgotany, stracił wszystkie nagrania i nie miał nic do pokazania osobom, które wyłożyły na jego film pieniądze. Trzy miesiące później powrócił do Japonii i podjął pracę jako animator w Tokio.

„Przez trzy lata byłem bardzo przygnębiony” – mówi Chauhan. „Sprzedałem nawet swoją kamerę i nie myślałem o kręceniu filmów aż do 2016 r., Kiedy to postanowiłem zrobić film krótkometrażowy. Szukałem aktorów i operatora w mediach społecznościowych. Większość zdjęć została wykonana w moim mieszkaniu. Sam zająłem się kostiumami, makijażem i nauczyłem się edytować. ”

Chauhan ponownie zawładnęła idea nakręcenia filmu fabularnego, a w 2017 roku po raz drugi rzucił pracę. Spędził miesiące, pisząc scenariusz  do „Bad Poetry Tokyo” po angielsku, a jego żona Mina Moteki Chauhan przetłumaczyła go na japoński. Film został nakręcony w dwa tygodnie, a resztę roku spędził  na montażu.

„Cały mój zespół jest dwujęzyczny” – mówi Chauhan, który sam mówi słabo po japońsku. „Dodatkowo dałem moim aktorom dużo wolności, pozwalając im być “charakterem” (stać się graną postacią, BB) i eksperymentować z tym. Miałem do czynienia z mową ciała i emocjami, w czasie gdy zajmowałem się animacją; tym razem robiłem to z prawdziwymi ludźmi i chciałem, żeby poznali swoje filmowe role (wczuli się w nie, BB). ”

Chauhan wysłał film „Bad Poetry Tokyo”, opowieść o aktorce, pracującej także jako hostessa, na różne festiwale, gdzie został dobrze przyjęty. Zdobył nagrodę Best Narrative Feature Film na Brussels Independent Film Festival oraz dwie nagrody dla najlepszej aktorki w innych krajach, w tym na festiwalu filmów azjatyckich w Osace. Udało mu się znaleźć dystrybutorów w Europie, ale Japonia nie poświęciła wiele uwagi jego talentowi.

„Największym wyzwaniem było to, że kilku dystrybutorów i popularny festiwal w Tokio powiedział mi, że film nie jest uważany za film japoński, mimo że jest to film japoński” – mówi Chauhan. „Ale z drugiej strony festiwal w Osace go zaakceptował i nawet zdobyliśmy nagrodę. Są więc dwa typy ludzi – jedni, którzy wspierają i inni, którzy kwestionują twoją pracę na podstawie twojej tożsamości (pochodzenia, BB) ”.

Chauhan był nieugięty w związku z premierą swojego pierwszego filmu pełnometrażowego w Japonii, ponieważ został nakręcony w Japonii, pomimo chłodnego podejścia dystrybutorów. Po latach prób postanowił bezpośrednio rozmawiać z operatorami kin i „Bad Poetry Tokyo” w końcu pokazano w Image Forum w Shibuya w styczniu (zapewne mówi o kinie Image Forum Cinema Theque, BB). Film jest teraz pokazywany w kilku kinach w całym kraju.

Nie spoczywając na laurach, Chauhan ukończył już swój drugi film fabularny „Kontora”, który opowiada historię licealistki Sora, zmagającej się ze śmiercią swojego ukochanego dziadka, zanurzając się w jego ilustrowanym pamiętniku z okresu gdy był żołnierzem podczas II wojny światowej. Czarno-biały film miał swoją premierę w listopadzie na festiwalu filmowym Tallinn Black Nights Film Festival w Estonii, gdzie zdobył Grand Prix, został zakwalifikowany do kategorii konkursowej na tegoroczny Osaka Asian Film Festival. Film miał też swoją premierę w Wielkiej Brytanii na festiwalu filmowym w Glasgow i zostanie pokazany w Japonii z końcem roku.

„Chcę robić filmy”, mówi Chauhan. Ale dodaje: „Nie jestem pewien, czy chcę robić więcej japońskich filmów. Tutaj jest naprawdę ciężko. Branża jest bardzo zamknięta. Nie wiedzą, jak rzucić wyzwanie (sobie), mają system robienia rzeczy, który powtarzany jest w każdym filmie. Ten proces może być denerwujący. ”

Jednak Chauhan wciąż nie ma finansowej swobody, by robić filmy bez rezygnacji z innej pracy.

„Myślę, że ludzie po prostu widzą, że zostałem reżyserem, a może myślą, że stało się to z dnia na dzień, ale nie widzą całej włożonej walki. Pasjonuję się tym, ale kosztuje mnie to dużo ”- mówi. „Uwielbiam reżyserować, pisać i montować filmy. To dla mnie zupełnie inny świat i lubię tę strefę. Ale muszę iść do pracy, aby móc sfinansować filmy, które robię.